Pedagodzy, którzy najczęściej w maju otrzymują wypowiedzenia z powodu zbyt małej liczby zajęć w następnym roku szkolnym, muszą wybrać, czy przejść w stan nieczynny i dostawać przez pół roku wynagrodzenie, czy też kwestionować zasadność zwolnienia. Nie można jednocześnie korzystać z obu tych uprawnień. Tak orzekł wczoraj Sąd Najwyższy.
Nauczycielka 30 maja 2012 r. otrzymała wypowiedzenie umowy o pracę z powodu zbyt małej liczby zajęć z przedmiotu, którego uczyła. Była w nim informacja, że w ciągu 30 dni może podjąć decyzję o przejściu w stan nieczynny, który trwa sześć miesięcy, i pobierać wynagrodzenie. Dodatkowo miałaby pierwszeństwo w zatrudnieniu, jeśli pojawiłaby się taka możliwość.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.