Autopromocja

Polskie uczelnie klepią biedę. Próbują zarabiać na studentach, a nie na patentach

Finansowanie uczelni
Finansowanie uczelniDGP
21 listopada 2012

Brak odpowiedniego zaangażowania uczelni, zła dystrybucja środków oraz nikłe zainteresowanie przedsiębiorców współpracą ze szkołami wyższymi. To powody, dla których słabo wypadamy na tle zachodniej Europy i USA, jeśli chodzi o udział badań w budżetach. Tam średnio na naukę przeznacza się 2 proc. PKB – u nas 0,44 proc. Ale też zagraniczne uczelnie o wiele lepiej umieją gospodarować pieniędzmi.

Przy uniwersytetach działają specjalne spółki, powołane po to, by maksymalizować zyski z badań. Zajmują się sprzedażą naukowych odkryć przedsiębiorcom, poszukują też sponsorów, którzy sfinansują badania. Prócz tego patentowanie wynalazków, przyjmowanie zleceń od firm, skuteczne wykorzystywanie grantów ministerialnych czy komercjalizacja wynalazków.

W Polsce uczelnie stawiają na nowe, atrakcyjne kierunki, by zarabiać na studentach. To polityka krótkowzroczna, gdy wziąć pod uwagę zbliżający się niż demograficzny. Wprawdzie przychody z badań też mają rosnąć, ale na razie to tylko plan. – Zakłada się wzrost przychodów z działalności badawczej o co najmniej 10 proc. w perspektywie 3 lat – mówi Tomasz Szapiro, rektor SGH w Warszawie. Przychody z działalności badawczej w planie na 2012 r. określono na poziomie ok. 14,3 mln zł. To niewiele w porównaniu z dotacją edukacyjną, która wynosi około 80 mln zł.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.