Mirowska-Łoskot: Co za dużo, to (nie)zdrowo

28 stycznia 2015

Jeden z profesorów Uniwersytetu Warszawskiego zwykł mówić: „Przysłowia są głupotą narodu”, parafrazując jedno z nich. Uzasadniał, że trudno się z nimi nie zgodzić, ale jak się im głębiej przyjrzeć, to nie mają większego sensu.

Na przykład przysłowie – co za dużo, to nie zdrowo. Rzeczywiście umiar jest ważny. Jak za dużo zjem, to odczuwam tego dotkliwe skutki. Jeszcze gorzej, gdy za wiele wypiję. Są sytuacje, w których bezwzględnie warto trzymać się tej dewizy. Chętnie kieruje się nią również rząd. Ale czy zawsze wychodzi mu to na zdrowie?

Pozostało 78% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.