Nie można nakładać odpowiedzialności dyscyplinarnej na pedagogów, którzy chcą zamanifestować swoje poglądy na istotne społecznie sprawy. Tak twierdzą eksperci i na razie do podobnych wniosków dochodzą kuratorzy zajmujący się sprawą 10 nauczycielek, które w dniu tzw. czarnego protestu ubrały się na czarno do pracy, a następnie wrzuciły zdjęcie na Facebooka.
W ostatnich tygodniach w światku nauczycielskim zawrzało. A to za sprawą Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, tzw. czarnego protestu, w który postanowiło włączyć się dziesięć nauczycielek z Zabrza. Powód wrzawy? Kobiety zostały wezwane przed komisję dyscyplinarną pod zarzutem złamania zasad pragmatyki zawodowej. Postanowiły bowiem w dniu czarnego protestu przyjść do szkoły, w której uczą, ubrane na czarno. To zaś nie spodobało się jednemu z kolegów po fachu, który zawiadomił kuratorium oświaty. Na razie sprawy w stosunku do części z obwinionych zakończyły się nienałożeniem żadnych sankcji.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.