Szliśmy do sklepu, gdy usłyszeliśmy strzały. Ludzie zaczęli biec, turyści z innych krajów nie wiedzieli, co się dzieje. Usłyszeliśmy 20 strzałów” – opowiada w rozmowie z „Faktem” świadek ataku, pan Aleksander.
Krwawa sobota w Krakowie. Około godziny 15:00 na Rynku Głównym doszło do ataku. Jak podała policja, napastnik z samochodu oddał strzały do przypadkowych przechodniów. W wyniku ataku zginęło 5 osób, a kilkanaście zostało rannych, w tym dwóch policjantów.
Sam napastnik został postrzelony i przetransportowany do szpitala, gdzie jest operowany. Według nieoficjalnych informacji mężczyzna jest w stanie ciężkim. Policji udało się ustalić jego tożsamość. Wiadomo, że jest Polakiem.
Strzelanina na Rynku w Krakowie. Świadkowie ujawniają, co widzieli
Według relacji jednego ze świadków spanikowani turyści zaczęli wbiegać do lokali i kościołów.
W rozmowie z „Faktem” pan Aleksander ujawnił, że słyszał aż 20 strzałów. - Szliśmy do sklepu, usłyszeliśmy strzały. Nagle się odwróciliśmy, ludzie zaczęli biec, turyści z innych krajów nie wiedzieli, co się dzieje. Słyszeliśmy z 20 strzałów, wbiegliśmy do sklepu, pani zamknęła drzwi i chwilę poczekaliśmy. Nigdy nie byłem świadkiem takiej paniki. Ludzie wbiegali do sklepów, by się schować – opowiada.
Inny świadek zdarzenia opowiada, że widział mężczyznę, który ładuje broń maszynową i kierują ją w stronę przypadkowych przechodniów – opowiada inny świadek strzelaniny w rozmowie z Telewizją Republika. Z jego obserwacji wynika, że napastnik był przygotowany do ataku. Miał maskę i okulary.
Czytaj także: Strzelanina na Rynku w Krakowie. Policja ujawniła tożsamość sprawcy
Jedna z kelnerek pracujących w lokalu na Rynku wyjawiła w rozmowie z Wirtualną Polską, że słychać było serię strzałów, a potem widać było dym. – Szefowa krzyknęła, żeby się kryć, a do środka zaczęli wbiegać przerażeni ludzi – relacjonuje kobieta.
Strzelanina w Krakowie. Szef MSWiA umieścił wpis
Jak ujawnił szef MSWiA Marcin Kierwiński, dzięki heroicznej akcji policji udało się błyskawicznie ująć napastnika. Dwóch policjantów zostało rannych.
- Policjanci z narażeniem życia interweniowali w Krakowie. Natychmiast. Dzięki ich heroicznej postawie udało się szybko ująć napastnika. Jeden z policjantów z raną postrzałową, stan drugiego bardzo ciężki- 3 rany postrzałowe. Trwa operacja – napisał Kierwiński na platformie X.
Szef MSWiA jest w drodze do Krakowa, gdzie odbędzie specjalna narada służb.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)