Autopromocja

Luksus się już nie opłaca. Czas na tańsze rzeczy

Ewa Minge
Krytycy nazywają Ewę Minge królową kiczu. Ale nikt nie odmawia jej talentu do biznesu. Ubrania sygnowane jej nazwiskiem są do kupienia w najlepszych butikach na całym świecieNewspix / JERZY STALEGA
21 października 2011

Kreacje Ewy Minge kosztują nawet 80 tys. zł. Ale w kryzysie nie można stawiać wyłącznie na drogą ekskluzywność.

Jedni mówią o niej królowa kiczu, inni, że to geniusz, który nie tylko potrafi przewidzieć trendy w modzie, lecz także ma talent do robienia biznesu. Ewa Minge podbiła już Paryż i Nowy Jork. Teraz chce projektować ubrania dla popularnych sieci handlowych.

Na jej wrześniowy pokaz do nowojorskiego hotelu Hudson przyszły tłumy. Każdy chciał zobaczyć, co projektantka znad Wisły proponuje w czasach kryzysu. Minge zaprezentowała nie tylko suknie wieczorowe i koktajlowe, lecz także ubrania na weekend, do biura, stroje plażowe i bieliznę. Największe tytuły prasowe - „Life”, „Wall Street Journal”, „El Mundo” czy „Vouge’a” - pisały: „Królowa Paryża podbija Nowy York”.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.