Autopromocja

Bogatych klientów jest za mało, by luksusowe delikatesy wyszły na swoje

Po zmianie strategii sieci delikatesowe przyspieszają rozwój
Po zmianie strategii sieci delikatesowe przyspieszają rozwójDGP
5 stycznia 2011

Kryzys przerzedził rzeszę klientów nastawionych na zakup luksusowych towarów. To zmusiło sklepy delikatesowe do zmiany strategii. Jeszcze raz okazało się, że na rynku spożywczym najważniejsze są trzy kryteria: cena, cena i jeszcze raz cena.

W jednej z prezentacji dla inwestorów sieć Bomi chwali się, że jest liderem niskich cen. Oprócz Auchan, w czołówce znalazły się trzy sieci delikatesowe – Alma, Bomi i Piotr i Paweł. Zarówno hipermarkety, jak i dyskontowa Biedronka okazały się droższe.

Ta dziwna strategia to efekt kryzysu i wyników finansowych za 2009 rok. Spowolnienie gospodarcze, które – jak zapewniali analitycy – miało ominąć ten segment rynku spożywczego – przełożyło się na spadki w tempie przyrostu obrotów. Nastawione na bogatszych klientów delikatesy szukają nowego miejsca na rynku.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.