Pani Grażyna pochodzi z Białorusi, jednak od wielu lat mieszka w Polsce. Przyjechała tu na studia i już została. Czuje się Polką, choć formalnie nią nie jest. – Niedawno znalazłam ofertę wyjazdu na wakacje typu last minute. Zarezerwowałam, udało mi się w tym czasie dostać urlop, pojechałam do biura podróży wykupić wyjazd. Tu jednak czekała mnie przykra niespodzianka. Przy wypełnianiu formalności, kiedy okazało się, że nie jestem Polką, usłyszałam, że w takim razie za wyjazd zapłacę więcej. Różnica w cenie była spora, z wycieczki więc zrezygnowałam. W biurze usłyszałam, że takie jest prawo. Nie chciałam się kłócić, sytuacja była dla mnie upokarzająca, ale wciąż się zastanawiam, czy biuro mogło tak postąpić. Wcześniej nie zetknęłam się nigdzie z takim przepisem – pisze czytelniczka
Sytuacja opisana przez panią Grażynę jest niecodzienna. Wszystko wskazuje jednak na to, że takie postępowanie biura podróży nie jest zasadne.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.