Czarne prognozy się sprawdziły. Po Nowym Roku wyraźnie spadła liczba chętnych do zaciągania kredytów hipotecznych. A jednocześnie banków, które są chętne udzielić im pożyczki. Pośrednicy kredytowi przyznają, że ruch w ich placówkach spadł w ciągu ostatnich trzech tygodni nawet o połowę. Kiedy jeszcze kilka miesięcy temu jedna firma obsługiwała codziennie około 50 klientów, to obecnie jest ich 25, a w lepsze dni najwyżej 30.
Wszystko to przez zbieg kilku faktów: z początkiem tego roku wprowadzona została rekomendacja S, która znacząco zaostrzyła kryteria wyliczania zdolności kredytowej, instytucje finansowe podniosły swoje marże, natomiast analitycy bankowi zaczęli wyjątkowo gorliwie wypełniać swoje obowiązki – skrupulatnie sprawdzają wiarygodność każdego wniosku. W efekcie klienci coraz częściej odprawiani są z kwitkiem albo proponuje się im znacznie mniejszą kwotę kredytu niż ta, o jaką się starali.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.