Autopromocja

Będzie obowiązywać domniemanie uczciwości w stosunku do przedsiębiorców

Biznesmen, biznes, firma, przedsiębiorca
Urzędnik będzie musiał wykazać, że osoba prowadząca działalność gospodarczą jest nieuczciwa. ShutterStock
15 grudnia 2014

Resort gospodarki opublikował projekt założeń do Prawa działalności gospodarczej (p.d.g.). Nowe przepisy mają wzmocnić pozycję firm w kontaktach z administracją publiczną. Gotowa ustawa ma trafić do Sejmu jeszcze w marcu.

– Oddajemy ducha przemian gospodarczych i pokazujemy, że państwo musi ufać obywatelom – mówi wicepremier Janusz Piechociński.

W niedawnym expose premier Ewa Kopacz podkreślała, że zadaniem rządu jest konstruować przepisy z myślą o uczciwych, nie zaś nieustannie tworzyć pułapki na garstkę nieuczciwych. Dlatego też ruszyły prace nad p.d.g. Ustawa nazywana konstytucją przedsiębiorcy ma wprowadzić 15 zasad, które będą obowiązywały zarówno urzędników, jak i prowadzących biznes. Kluczową jest domniemanie uczciwości przedsiębiorcy.

Zdaniem wiceministra gospodarki Mariusza Haładyja nie chodzi o to, aby aparat państwowy zajmował się ściganiem sprzedawców pietruszki.

– Ewentualne kary mają prowadzić do przywrócenia pożądanej prawem sytuacji. Nie mogą powodować upadku firm – zwraca uwagę minister Haładyj.

I dodaje, że co do zasady przedsiębiorców należy pouczać. A ustawa ma być wskazówką w interpretacji innych aktów prawnych.

Pomysł stworzenia swoistej konstytucji przedsiębiorczości podoba się Jeremiemu Mordasewiczowi, doradcy zarządu Konfederacji Lewiatan.

– Kluczowe jest jednak to, aby ten duch prawa nie został zatracony przy tworzeniu kolejnych ustaw. Wierzę, że ustawodawca będzie uważnie patrzył na uniwersalne zasady, które sam stworzył – kontynuuje.

Premier Piechociński jest o to spokojny. Zapewnia, że dochodzi do wielkiej rewolucji w postrzeganiu przedsiębiorczości.

– Urzędnik będzie musiał wykazać, że osoba prowadząca działalność gospodarczą jest nieuczciwa. To zmiana wobec sytuacji, w której zadaniem przedsiębiorcy było wykazywać, że jest niewinny – podkreśla Janusz Piechoński.

Ministerstwu Gospodarki zależy na tym, aby ustawa została przyjęta jeszcze w tej kadencji parlamentu. Oznacza to, że musi trafić do Sejmu do końca marca. W związku z tym na konsultacje publiczne wyznaczono termin 30-dniowy.

– To zdecydowanie za mało. Chodzi o to, żeby to zrobić dobrze, a nie szybko. Przed nami święta, więc w praktyce czasu jest jeszcze mniej. Apelujemy o więcej – mówił DGP przed kilkoma dniami Krzysztof Kajda, dyrektor departamentu prawnego Konfederacji Lewiatan.

Problemu nie dostrzega jednak Wojciech Warski, przewodniczący Konwentu Business Center Club. Jego zdaniem można dobrze i merytorycznie rozmawiać o projektach, ale to nie oznacza, że należy je „zagadywać na śmierć”.

– Rzeczywiście, dwa tygodnie więcej by się przydały, ale nie przesadzajmy. Jeśli mam do wyboru uchwalenie całkiem dobrej ustawy lub możliwość długiej debaty publicznej, wybieram to pierwsze – zaznacza Wojciech Warski.

Etap legislacyjny

Projekt założeń

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.