Umowy z małym druczkiem nie muszą być wiążące

Dokumenty, umowa
Firmy wykorzystujące triki i sztuczki socjotechniczne po to, by podstępem nakłonić kontrahentów do zawarcia umowy, powinny się liczyć z tym, że sądy nie zaakceptują takich metod. ShutterStock
2 grudnia 2014

Celowe użycie niewielkiej czcionki czy używanie niejasnych sformułowań w ofercie pozwalają kontrahentowi wycofać się z podpisanej już umowy. I powołać się na działanie w błędzie

2009393-.jpg
Podstawowa zasada – nic nie płać

Firmy wykorzystujące triki i sztuczki socjotechniczne po to, by podstępem nakłonić kontrahentów do zawarcia umowy, powinny się liczyć z tym, że sądy nie zaakceptują takich metod. Przekonała się o tym niedawno spółka, która wysyłała do przedsiębiorców oferty promowania ich w katalogach internetowych. Wyszukiwała takich, którzy już korzystali z serwisów tego typu, tyle że darmowych. Oferta spółki była sformułowana w sposób mogący wywołać wrażenie jedynie aktualizacji danych. Tak też odebrał ją przedsiębiorca, od którego później domagała się zapłaty. Nie czytając zbyt wnikliwie, wpisał w rubryce swój numer telefonu, podpisał się i odesłał formularz faksem.

Pozostało 98% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.