Wakacje mają swoje prawa. Nie czyta się prasy regularnie, telewizji nie ogląda zwykle w ogóle. Ma to błogosławiony wpływ na stan ducha, a także ciała – niknie w ten sposób pretekst do bezczynnego zapadania w bezruch. Chyba jednak nie tylko ja rzucam się na gazety, np. w samolocie, po dłuższym pobycie za granicą – jakbym miał się z nich dowiedzieć nie wiadomo czego.
Ale swego czasu uświadomiłem sobie, że z powodu nieczytania prasy nic szczególnie dotkliwego mnie nie spotyka. Po prostu wstaje się następnego dnia do roboty i jakbyśmy nigdy stąd nie wyjeżdżali. Są oczywiście wyjątki, ale bez przesady.
Niemniej jednak warto czasami wrócić do nieprzeczytanych na bieżąco tekstów. Właśnie zwrócono mi po urlopie uwagę na materiał Ewy Siedleckiej z połowy lipca w „Gazecie Wyborczej” pod tytułem „Trybunał Konstytucyjny: Jest nowy sędzia. I stare problemy”.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.