O wywłaszczoną nieruchomość trzeba się upomnieć. I nie czekać

Działka
Zgodnie z ustawą nieruchomość staje się zbędna z punktu widzenia celu publicznego, jeśli w ciągu siedmiu lat od wywłaszczenia nie rozpoczęto na niej planowanych prac albo mimo upływu 10 lat inwestycji wciąż nie zakończono.ShutterStock
11 grudnia 2018

20 lat – po takim czasie wygasną roszczenia byłych właścicieli znacjonalizowanych nieruchomości, których nie wykorzystano pod planowane inwestycje publiczne. Okres ten będzie się liczyć od dnia, kiedy decyzja o wywłaszczeniu stała się ostateczna.

Drogę do zamknięcia możliwości ubiegania się o odzyskanie gruntów przejętych przez państwo i wyeliminowania niepewności prawnej zainteresowanych stron otwiera projekt nowelizacji ustawy o gospodarce nieruchomościami, który dziś ma przyjąć rząd. Zmiany te pozwolą jednocześnie ograniczyć praktykę zwracania byłym właścicielom terenów, które przeznaczono na inny cel publiczny, niż ten określony w decyzji o wywłaszczeniu (np. zamiast stworzenia obszarów zieleni miejskiej wybudowano tam szkołę). Oznacza to, że jeśli w ciągu 20 lat od wydania takiego rozstrzygnięcia zainteresowany nie złoży wniosku o zwrot, to właściwy organ stanie się zwolniony z obowiązku zawiadamiania oraz informowania o możliwości odzyskania znacjonalizowanej nieruchomości albo jej części.

Pozostało 73% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.