Wraz z osłabnięciem politycznej burzy wokół afery reprywatyzacyjnej bezpowrotnie tracimy szansę na jej wyjaśnienie. Faktem jest, że intensywnie działa prokuratura, ale w najlepszym razie dojdzie do skazania kilkunastu przekręciarzy.
Tymczasem najważniejsze dla państwa powinno być to, by rozgryźć model oszustwa, przeanalizować, jak do niego nie dopuścić w przyszłości oraz zmienić prawo tak, by podobne przekręty nie były możliwe. Co ważne – podobne, nie identyczne. Państwo bowiem wyspecjalizowało się w zabezpieczaniu się przed tym, co już się zdarzyło. Brakuje zaś myślenia przyszłościowego i ochrony przed zachowaniami bazującymi na analogicznym schemacie, ale odrobinę się różniącymi. W efekcie będziemy żyli od afery do afery. I za każdym razem będziemy się dziwić, jak to było możliwe.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.