Prowadzimy siłownię. Udostępniamy klientom szafki w przebieralni, które są zamykane na kluczyki. Ostatnio klientka poinformowała nas, że doszło do kradzieży kosztowności pozostawionych w szafce. Naszym zdaniem nie ponosimy z tego tytułu odpowiedzialności. Za wypożyczenie kluczyków do szafek nie pobieramy opłat. Ponadto w regulaminie wyraźnie zaznaczyliśmy, że nie odpowiadamy za rzeczy w nich pozostawione. Czy klientka może wystąpić z roszczeniami wobec nas?
Wchodząc do siłowni, klubu fitness lub na basen często można ujrzeć w szatni informację mówiącą o tym, że instytucja lub jej właściciel nie odpowiada za rzeczy w niej pozostawione. Osoby tam pracujące często twierdzą, że w przypadku zaginięcia lub uszkodzenia rzeczy nie są nieodpowiedzialni, ponieważ przewiduje to regulamin przedsiębiorstwa, lub też dlatego, iż w szatni wywieszona jest stosowna informacja, a klient, widząc ją i oddając rzeczy na przechowanie, zgadza się na wskazane mu warunki. Konsument, nie znając swoich praw, często akceptuje ten fakt i nie wie, że został wprowadzony w błąd, a zapis regulaminu siłowni jest niczym innym jak klauzulą niedozwoloną.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.