Rodzina nie odpowiada za długi ubezwłasnowolnionego

umowa prawo prawnik
Ubezwłasnowolnienie – czy to częściowe, czy całkowite – oznacza pozbawienie kogoś zdolności do czynności prawnych.ShutterStock
27 kwietnia 2015

Mój syn jest chory psychicznie, ma zdiagnozowaną schizofrenię – żali się pani Maria. – W czasie ataków choroby robi rzeczy, których potem nie pamięta. Jego hobby to zaciąganie kredytów i pożyczek. Kiedy się o tym dowiedziałam, postanowiłam go ubezwłasnowolnić, ale to nic nie zmieniło. Wczoraj okazało się, że znowu był w banku i zaciągnął kolejny kredyt. Co się stało z pieniędzmi, nie wie. Za każdym razem windykatorzy dzwonią i żądają zapłaty ode mnie. Dotychczas byłam tylko matką, teraz jestem także opiekunem prawnym. Co ja mam zrobić – pyta czytelniczka

Przede wszystkim pani Maria powinna zachować spokój. Sytuacja nie jest tak zła, na jaką wygląda. Najważniejsze jest, że nikt nie ma prawa żądać od naszej czytelniczki pieniędzy – ani z racji łączącego ją z synem pokrewieństwa, ani nawet z racji tego, że jest jego opiekunem prawnym, bo syn sam odpowiada za spłatę długów, które zaciągnął. Z przedstawionego opisu wynika, że część pożyczek została zaciągnięta przez syna jeszcze przed ubezwłasnowolnieniem, a kolejny kredyt już po nim.

Pozostało 86% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.