Peerel w prawie cywilnym? Nie, ale szukamy nowoczesności

29 kwietnia 2015

Kodeks cywilny musi proponować stronom w miarę sprawiedliwy układ praw i obowiązków, który jednocześnie pozwala sprawnie prowadzić interesy. Kiedy to, co oferuje, jest nieprzydatne, rynek szuka własnych rozwiązań - mówi w wywiadzie dla DGP Piotr Machnikowski, profesor z Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego, członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego.

Skrót artykułu
2159450-piotr-machnikowski-profesor-z.jpg
Piotr Machnikowski, profesor z Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego, członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego

Pewien młody, wykształcony, z wielkiego miasta informatyk prowadzący własną firmę ostatnio powiedział: kodeks cywilny? Z 1964 r.? To relikt komuny! Skasować! Czy miał rację?

Nie. Do dziś w kodeksie cywilnym zostało bardzo niewiele przepisów, które mają peerelowski rodowód. Można raczej powiedzieć, że k.c. od początku swego obowiązywania był głęboko zakorzeniony w II Rzeczypospolitej. Wiele regulacji powieliło przecież przedwojenny kodeks zobowiązań albo jak prawo rzeczowe – czerpało z projektów, które przygotowała komisja kodyfikacyjna z lat 30., lecz nie ujrzały one światła dziennego z powodu wybuchu II wojny światowej.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.