Nawet chęć zbudowania jednolitego systemu informatycznego do ratowania zdrowia nie usprawiedliwia użycia w specyfikacji nazw konkretnych produktów – uznała Krajowa Izba Odwoławcza.
Iluzja konkurencji
Szpital w Tarnowie zorganizował przetarg na dostawę defibrylatorów z możliwością transmisji danych. Ponieważ mają one działać w ramach już funkcjonującego systemu, zamawiający wskazał wprost jego nazwę rynkową. Podał też nazwy oczekiwanych urządzeń.
Zakwestionowała to firma, która sprzedaje konkurencyjny sprzęt. Twierdziła, że gdyby nie wskazanie określonej marki, to mogłaby zaoferować równie dobre, a przy tym tańsze defibrylatory. Tym bardziej że szpital i pogotowie już ich używają jednocześnie z tymi, które wskazano w specyfikacji. „Zapisy w istocie zmierzają do wycofania z eksploatacji na terenie województwa małopolskiego urządzeń innych niż wskazane w specyfikacji. Całe postępowanie jest zaś jedynie iluzją trybu konkurencyjnego, a w rzeczywistości formą udzielenia zamówienia z wolnej ręki” – przekonywali w odwołaniu do KIO przedstawiciele wykonawcy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.