25 lutego SN zajmie się sprawą dostosowywania wyroków, które zapadły za granicą

29 stycznia 2009

25 lutego Sąd Najwyższy zajmie się sprawą dostosowywania wyroków, które zapadły za granicą wobec Polaków, wydanych innym krajom na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Pytanie w tej sprawie skierował do SN poznański sąd apelacyjny.

Poinformowali o tym w czwartek PAP adwokaci skazanego na podwójne dożywocie przez sąd brytyjski Jakuba Tomczaka.

Do Sądu Apelacyjnego w Poznaniu wpłynęła apelacja obrońców Tomczaka na decyzję poznańskiego sądu okręgowego, który w październiku 2008 roku uznał wyrok sądu z brytyjskiego Exeter i skazał Tomczaka na karę dożywotniego więzienia.

"Sąd będzie musiał zaproponować sposób dostosowywania wyroków orzeczonych wobec Polaków, wydanych innym krajom na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania" - powiedział dziennikarzom adwokat Mariusz Paplaczyk.

Mecenas zapowiedział też przeprowadzenie debaty publicznej na temat sposobu dostosowywania wyroków sądów z innych krajów. "Chodzi o to, czy polski sąd ma tylko automatycznie zatwierdzać wyroki - przez co Polska traci suwerenność w dziedzinie wymiaru sprawiedliwości - czy też powinien je weryfikować w związku z polskim prawem" - powiedział mec. Paplaczyk.

"Jeżeli kancelaria ta nie znajdzie podstaw do apelacji, wtedy zaskarżymy działania sądu brytyjskiego do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu"

Obrońcy Jakuba Tomczaka poprzez jedną z kancelarii prawnych z Londynu przygotowują apelację od wyroku sądu w Exeter.

"Jeżeli kancelaria ta nie znajdzie podstaw do apelacji, wtedy zaskarżymy działania sądu brytyjskiego do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Nie może być tak, że w XXI wieku obywatel Unii Europejskiej nie ma prawa do odwołania się od wyroku skazującego, a taka sytuacja jest w przypadku sądzonych w Wielkiej Brytanii" - powiedział PAP Paplaczyk.

W październiku 2008 roku Sąd Okręgowy w Poznaniu uznał, że Jakub Tomczak, skazany w Wielkiej Brytanii na podwójne dożywocie za gwałt i pobicie kobiety, odbędzie w Polsce karę zasądzoną przez brytyjski sąd. Możliwość ubiegania się o przedterminowe zwolnienie będzie miał po 9 latach.

Obrońcy chcieli, by polski sąd zmodyfikował wyrok, dostosowując go do przepisów, które są przewidziane w polskim Kodeksie karnym

Sąd podjął taką decyzję na podstawie przepisów dotyczących Europejskiego Nakazu Aresztowania, mówiących o związaniu polskiego sądu wyrokiem wydanym przez sąd innego kraju. Na podstawie ENA Tomczak został wydany brytyjskiemu wymiarowi sprawiedliwości.

W styczniu 2008 roku ława przysięgłych sądu w Exeter uznała go za winnego gwałtu i umyślnego wywołania w lipcu 2006 r. trwałych obrażeń u 48-letniej Brytyjki. Jednym z dowodów w tej sprawie było badanie materiału DNA. Tomczak nie przyznał się do winy.

Obrońcy chcieli, by polski sąd zmodyfikował wyrok, dostosowując go do przepisów, które są przewidziane w polskim Kodeksie karnym. Według polskiego prawodawstwa górną granicą za gwałt jest kara do 12 lat pozbawienia wolności, zaś za ciężkie uszkodzenie ciała - 10 lat.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.