Zgodnie z prawem przewozowym przewoźnik odpowiada za uszkodzenia mienia i uszczerbek na zdrowiu pasażerów tylko wtedy, gdy wypadek nastąpił z jego winy, a tak było w tym przypadku.
Autokar, którym pani Maria, zawodowy fotograf, jechała z Zielonej Góry do Düsseldorfu, miał wypadek. Kierowca – jak wykazało policyjne dochodzenie – przysnął na autostradzie za kierownicą i uderzył w betonową podstawę dźwiękochłonnego ekranu.
Nikt nie zginął, nikomu nic groźniejszego się nie stało: pani Maria miała tylko stłuczoną rękę. Niestety, cennego sprzętu fotograficznego nie udało się uratować. Straciła narzędzie pracy. Wypadek zdarzył się wiosną.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.