Podczas prac nad nowelizacją kodeksu postępowania karnego posłowie nanieśli poprawkę naprawiającą błąd, przez który dane świadków wykroczeń nie byłyby chronione. O problemie pisaliśmy na łamach DGP w ubiegłym tygodniu.
Niedopatrzenie twórców projektu polegało na uchyleniu art. 148 par. 2a–2c k.p.k. Zgodnie z tymi przepisami dane adresowe ofiar i świadków przestępstw są co do zasady utajnione i nie trafiają do akt sprawy. Informacje dotyczące miejsca zamieszkania lub miejsca pracy takich osób (nie dotyczy to funkcjonariusza publicznego składającego zeznania w związku z pełnioną służbą) zamieszcza się w specjalnym załączniku do protokołu. Do akt nie trafiają też oryginały innych dokumentów zawierających dane adresowe, a tylko ich kopie z zaczernionymi danymi wrażliwymi.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.