Dopuszczając do procesu dowody zdobywane przez oskarżonego na własną rękę, ustawodawca uruchomił popyt na usługi prywatnych śledczych. Problem polega na tym, że w myśl przepisów taki śledczy może stać się niebezpiecznym świadkiem
Prywatny detektyw podejrzewający, że przyjął zlecenie od klienta, przeciwko któremu prowadzone jest postępowanie karne, musi powiadomić o tym organy ścigania. Co więcej, prokurator może go przesłuchać i wypytać o ustalenia prywatnego śledztwa. Przeczy to deklarowanej przez ustawodawcę zasadzie równości broni, jaka ma od lipca obowiązywać na salach sądowych. – Poziom ochrony tajemnicy zawodowej detektywa jest słabszy niż w przypadku tajemnicy spowiedzi czy adwokackiej – przyznaje prokurator Jacek Skała
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.