Nowe narzędzie dla UE jako strażnika demokracji

27 października 2016

W ostatnich latach Unia Europejska kilkakrotnie musiała reagować na podejmowane w niektórych państwach członkowskich działania rodzące poważne wątpliwości co do zgodności z zasadami praworządności i ochrony praw człowieka. W 2010 r. francuski rząd przyjął program likwidacji romskich obozowisk i rozpoczął masowe deportacje bułgarskich i rumuńskich Romów. Te działania zostały określone przez ówczesną komisarz ds. sprawiedliwości i praw podstawowych Viviane Reding jako „haniebne” i dyskryminacyjne. Podobnie zmiany wprowadzone przez rząd Viktora Orbana na początku obecnej dekady, uderzające w niezależność sędziów i całego systemu wymiaru sprawiedliwości, spotkały się co prawda z ostrą krytyką, ale zabrakło systemowych działań i reakcji.

Te wydarzenia dobitnie pokazały, że w przypadku naruszeń zasady praworządności Unia Europejska ma do swojej dyspozycji bardzo ograniczony wachlarz działań, który obejmuje albo dyplomatyczne interwencje, albo procedurę sankcyjną (określaną również jako „broń atomowa”) przewidzianą w artykule 7 Traktatu o Unii Europejskiej (TUE). UE miała zatem z jednej strony tradycyjny środek dyplomatyczny – słaby i symboliczny, a z drugiej strony środek radykalny, polegający na pozbawianiu państw członkowskich wielu uprawnień, w tym do głosowania.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.