"Sąd abdykował" – pisze Ewa Siedlecka; „Sędziowie, musicie!” – tytułują swoją wypowiedź Agata Czarnacka i Marek Małecki w „Gazecie Wyborczej” (wydania z 4 i 6 lipca). Temperatura dyskusji rośnie.
Między wersami można wyczytać apel do sędziów: zróbcie coś, weźcie na siebie ciężar, jesteście jeśli nie ostatnim, to jednym z niewielu bastionów, które ostały się w ogniu niemal dziesięciomiesięcznego oblężenia twierdzy demokratycznego państwa prawnego. Machiny oblężnicze stoją pod murami, a wróg wdarł się już na podzamcze. Walka na wyniszczenie trwa stosunkowo długo. Obrońcy na razie nie patrzą sobie w oczy, zajęci odpieraniem kolejnych szturmów bądź organizowaniem wycieczek zaczepnych za mury. Ale wierzcie mi, państwo, że przyjdzie taki moment, gdy któryś z nich podniesie wzrok i przekrzykując bitewny zgiełk, zapyta: czy już czas, by zjeść własne konie? A to, jak wiadomo, oznacza sygnał do rozpoczęcia pertraktacji przygotowujących kapitulację.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.