Jeśli współwłaściciele mieszkania nie wypracują jednego stanowiska, a chcą głosować, powinni iść do sądu, by zadecydował za nich – uchwalił Sąd Najwyższy.
Do sądu okręgowego wpłynął pozew przeciwko wspólnocie mieszkaniowej. Złożyli go jej członkowie, żądając ustalenia nieistnienia jej uchwał. Informacja o spornym zebraniu dostępna była na klatce schodowej, ale samo głosowanie odbyło się przy udziale jedynie dwojga mieszkańców – na 12 lokali.
Władza większości
W budynku, w którym mieszkali powodowie, zarząd sprawował zarządca, którym od początku powstania wspólnoty była właścicielka czterech mieszkań, a także lokali użytkowych. Następnie zarządcą został jej mąż.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.