Dziennik Gazeta Prawana logo

Można deptać trawniki! Koniec z absurdalnymi mandatami za korzystanie z miejskiej zieleni

Miejskie trawniki są do wylegiwania się, nie do oglądania
Miejskie trawniki są do wylegiwania się, nie do oglądania Fot. Jacek Szydłowski/ForumDGP
7 czerwca 2010

Posłowie kończą z zakazem chodzenia po trawniku. Tak zamarzyło się komisji Przyjazne Państwo. Z kodeksu wykroczeń na przełomie sierpnia i września znikną tabliczki „Nie deptać zieleni” czy „Szanuj zieleń!”. Rozłożenie koca na miejskim trawniku przestanie być karane.

Dziś taki piknik może zakończyć się nieprzyjemnie – wizytą straży miejskiej i nawet tysiącem złotych grzywny. Bo to w końcu „bezprawne wkroczenie na pas miejskiej zieleni”. Autorzy projektu zmian w kodeksie wykroczeń twierdzą, że to zbyt rygorystyczne przepisy. – Ludzie muszą mieć możliwość położenia się na trawie bez strachu, że ktoś im zaraz wlepi karę. Każdy powinien mieć szansę poopalać się, zrobić sobie przerwę od pracy i wypocząć na kawałku zieleni – mówi „DGP” Stanisław Pięta, poseł PiS z Bielska-Białej. To on pojutrze w Sejmie zda sprawozdanie z prac nad propozycjami zmian w prawie. Jak twierdzi, to wyjście naprzeciw potrzebom zestresowanym mieszkańcom miast.

Pozostało 44% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.