Posłowie kończą z zakazem chodzenia po trawniku. Tak zamarzyło się komisji Przyjazne Państwo. Z kodeksu wykroczeń na przełomie sierpnia i września znikną tabliczki „Nie deptać zieleni” czy „Szanuj zieleń!”. Rozłożenie koca na miejskim trawniku przestanie być karane.
Dziś taki piknik może zakończyć się nieprzyjemnie – wizytą straży miejskiej i nawet tysiącem złotych grzywny. Bo to w końcu „bezprawne wkroczenie na pas miejskiej zieleni”. Autorzy projektu zmian w kodeksie wykroczeń twierdzą, że to zbyt rygorystyczne przepisy. – Ludzie muszą mieć możliwość położenia się na trawie bez strachu, że ktoś im zaraz wlepi karę. Każdy powinien mieć szansę poopalać się, zrobić sobie przerwę od pracy i wypocząć na kawałku zieleni – mówi „DGP” Stanisław Pięta, poseł PiS z Bielska-Białej. To on pojutrze w Sejmie zda sprawozdanie z prac nad propozycjami zmian w prawie. Jak twierdzi, to wyjście naprzeciw potrzebom zestresowanym mieszkańcom miast.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
