Niewolnicy tekstu czy tłumacze prawa? Kim powinien być współczesny sędzia

sędzia 7
Rodzima judykatura nie podejmowała żadnych spójnych działań wzmacniających własny aktywizm i poszerzanie uprawnień względem władzy politycznej, chociaż niektóre orzeczenia mogły doprowadzić obecną większość parlamentarną do wniosku o istnieniu hipotetycznego zagrożenia z jej stronyShutterStock
2 stycznia 2018

Potrzeba nam elastycznego wymiaru sprawiedliwości, który dopasowuje strategie interpretacyjne do potrzeb sprawy. Sędzia nie powinien być ani tylko urzędnikiem, ani tylko kreatorem prawa.

W czasie niedawnej dyskusji nad projektami ustaw o KRS i Sądzie Najwyższym ponownie pojawiły się wypowiedzi o zamarkowanym celu reformy, jakim ma być występowanie przeciw tzw. sędziokracji. To wyjątkowo pejoratywna i dezawuująca społeczną pozycję organów państwowych nazwa. Używanie takiej retoryki na potrzeby dyskusji publicystycznej można jeszcze zrozumieć – wynika to z konwencji debaty. Gorzej, gdy hasło takie rzuca się, nie rozumiejąc precyzyjnie jego sensu, przynajmniej w świetle ustaleń nauk ogólnych prawoznawstwa. Mówiąc najbardziej ogólnie, sprowadza się ono do występowania przeciw tzw. kreacyjnej roli wykładni dokonywanej przez sędziów w ramach ich działalności orzeczniczej (tzw. sądowa wykładnia operatywna), o czym wielokrotnie pisałem już na łamach „Prawnika” (por. m.in. „Za kulisami decyzji SN stała niechęć do wykładni kreacyjnej”, DGP z 8 sierpnia 2017 r.). Również ta definicja jest jednak bardzo szeroka. Można wskazać, że chodzi o – mówiąc potocznie – nietrzymanie się litery tekstu aktu normatywnego, wykorzystywanie prawniczego wnioskowania i wyprowadzanie znaczeń, które nie mieszczą się w ramach językowego znaczenia interpretowanego fragmentu tekstu prawnego. „Sędziokracja” jest zatem popularnym odpowiednikiem zjawiska określanego w literaturze fachowej jako wykładnia konstrukcyjna, w której przyjmuje się, że sędzia jest uprawniony nie tylko do tłumaczenia prawa, lecz również do konstrukcji znaczeń – na równi z organem stanowiącym prawo. Według tej koncepcji sędzia jest równy innym władzom w sferze podziału imperium władztwa publicznego, a także w swojej roli quasi-politycznej (choć realizowanej w formule rozproszonej), nawet jeśli wydaje jedynie indywidualne akty stosowania prawa.

Pozostało 89% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.