Piotr S. był właścicielem działki rolnej, na której postanowił uruchomić hodowlę norek. W tym celu uzyskał wszelkie konieczne zgody. Jednak sam nie zdecydował się na budowę, lecz pozyskał inwestora (była nim spółka R.), któremu ostatecznie sprzedał nieruchomość za 11 mln zł. W umowie przeniósł na nabywcę wszystkie uprawnienia wynikające z uzyskanych decyzji co do przeznaczenia terenu i warunków zabudowy, deklarując, że są prawomocne.
Po kilku miesiącach zapadło jednak orzeczenie samorządowego kolegium odwoławczego, w którym stwierdzono nieważność decyzji środowiskowych, co skutkowało wstrzymaniem budowy i niemożnością uruchomienia fermy.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.