Posłowie chcą całkowicie zmienić zasady wpisywania konsumentów i przedsiębiorców na tzw. czarne listy dłużników. Proponują, aby dłużnika można było wpisywać do biur informacji gospodarczej (BIG) tylko wtedy, gdy dług na pewno istnieje.
A pewność, mówią, jest, gdy wierzyciel ma uznane przez dłużnika roszczenie na piśmie lub ma prawomocny wyrok sądu, lub decyzję organu administracji publicznej zaopatrzoną w rygor natychmiastowej wykonalności. To sedno zmian proponowanych w poselskim projekcie nowelizacji ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych, który trafił do laski marszałkowskiej.
– To populistyczny projekt. Wprowadzenie takich zmian oznaczałoby wywrócenie do góry nogami idei biur informacji gospodarczej, które powstały po to, aby odciążyć sądy i rejestrować długi jeszcze sądowo niepotwierdzone – mówi Andrzej Kulik, rzecznik prasowy Krajowego Rejestru Długów BIG SA.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.