Obywatel Unii nie może się nazywać jak chce

Unia, waluty, UE, euro
Trybunał stwierdził, że w przypadku pana Bogendorfa zmiana personaliów miała charakter wyłącznie osobisty; nie wynikała z okoliczności związanych z urodzeniem, adopcją czy nabyciem nowego obywatelstwaShutterStock
20 czerwca 2016

Państwo członkowskie nie jest związane decyzją innego kraju co do zmiany nazwiska obywatela. Dlatego jeśli uzna, że nowe nie da się pogodzić ze względami porządku publicznego, może odmówić jego rejestracji – orzekł Trybunał Sprawiedliwości UE.

Chodziło o Nabiela Bogendorfa, obywatela Niemiec, który przeprowadził się do Wielkiej Brytanii. Tam nie tylko uzyskał paszport Zjednoczonego Królestwa, lecz także zmienił godność na „Peter Mark Emanuel Graf von Wolffersdorff Freiherr von Bogendorff”. Wkrótce jednak mężczyzna postanowił wrócić do Niemiec i tu złożył do urzędu stanu cywilnego wniosek o zmianę imienia i nazwiska: w dokumentach brytyjskich miał bowiem inne personalia niż w niemieckich. I ta różnica powodowała problemy w urzędach, bankach, a nawet podczas kontroli drogowej. Urząd stanu cywilnego oddalił jednak wniosek Bogendorfa, powołując się na niezgodność jego nowych danych z podstawowymi zasadami niemieckiego prawa cywilnego. W ocenie organu niedopuszczalne były te składowe nazwiska, które sugerowały szlachectwo.

Pozostało 64% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.