Czym jest ten tryb, intuicyjnie wie każdy: urzędnicy zamierzali rozmawiać z jednym, wybranym przez siebie przedsiębiorcą. Po akceptacji jego warunków podpisaliby kontrakt i byłoby po sprawie. Niestety, tylko teoretycznie. W praktyce dowolny przedsiębiorca mógłby złożyć odwołanie, kwestionujące wybór wolnej ręki. A, jak wskazuje orzecznictwo Krajowej Izby Odwoławczej i wyniki kontroli Urzędu Zamówień Publicznych, z dużym prawdopodobieństwem wygrałby sprawę.
Z radością przyjąłem informację, że warszawski ratusz wybierze firmę odbudowującą most Łazienkowski jednak w trybie negocjacyjnym, a nie z wolnej ręki. Nie chodzi jednak o osobistą satysfakcję, że urzędnicy czytają moje artykuły. Cieszę się, że wybrali rozwiązanie bardziej efektywne i uniknęli pułapki, jaką byłaby wolna ręka.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.