Wikariak: Warszawa przyznaje się do błędu. Na szczęście

Sławomir Wikariak
Sławomir WikariakDGP / Wojtek Gorski
24 marca 2015

Czym jest ten tryb, intuicyjnie wie każdy: urzędnicy zamierzali rozmawiać z jednym, wybranym przez siebie przedsiębiorcą. Po akceptacji jego warunków podpisaliby kontrakt i byłoby po sprawie. Niestety, tylko teoretycznie. W praktyce dowolny przedsiębiorca mógłby złożyć odwołanie, kwestionujące wybór wolnej ręki. A, jak wskazuje orzecznictwo Krajowej Izby Odwoławczej i wyniki kontroli Urzędu Zamówień Publicznych, z dużym prawdopodobieństwem wygrałby sprawę.

Z radością przyjąłem informację, że warszawski ratusz wybierze firmę odbudowującą most Łazienkowski jednak w trybie negocjacyjnym, a nie z wolnej ręki. Nie chodzi jednak o osobistą satysfakcję, że urzędnicy czytają moje artykuły. Cieszę się, że wybrali rozwiązanie bardziej efektywne i uniknęli pułapki, jaką byłaby wolna ręka.

Pozostało 76% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.