Reformę prawa karnego można en gros ocenić pozytywnie, choć zapewne zostanie przedmiotem politycznych emocji w roku wyborczym.
Sejm uchwalił ustawę o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (druk nr 3451). W mediach łączy się go z podniesieniem kar za przestępstwo seksualnego wykorzystania małoletniego (art. 200 k.k.). Ministerstwo Sprawiedliwości wyraźnie zastrzega jednak, że projekt ten jest częścią większych zmian w kodeksie karnym, czemu daje wyraz już we wstępie uzasadnienia projektu ustawy nowelizacyjnej: „zasadniczym założeniem, które legło u podstaw prac nad projektem zmian Kodeksu karnego, była potrzeba wzmocnienia ochrony prawnokarnej w zakresie czynów godzących w tak fundamentalne dobra prawne jak życie i zdrowie człowieka, wolność seksualna czy własność”. Trudno się z tym nie zgodzić. Choćby pobieżna analiza projektu wskazuje, że rola i znaczenie proponowanych zmian są tak duże, że w zasadzie można mówić o odwróceniu aksjologii polskiego prawa karnego materialnego i niemalże nowej kodyfikacji. Zmiany przez część środowiska prawniczego zostały ocenione jako „drakońskie kary” i wykorzystanie walki z pedofilią jako pretekst do uchwalenia zmian w kodeksie karnym (tak Ł. Woźnicki w „Gazecie Wyborczej” z 15 maja 2019 r.). Wypada jednak zauważyć, że proponowane zmiany – przynajmniej w części – są oczekiwane przez sam wymiar sprawiedliwości. Warto prześledzić główne propozycje.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.