Wybieram się na Mazury. Zapewne będę miała okazję popływać kajakiem lub przynajmniej rowerem wodnym – pisze pani Michalina. – Czy za wypicie piwa podczas takiej wycieczki grożą kary i czy przy tej okazji powinnam zakładać kapok? Może wystarczy, że mam go ze sobą – pyta czytelniczka.
Sprzęt pływający powinien być wyposażony w środki bezpieczeństwa zgodne z wpisem w dokumencie rejestracyjnym lub dokumencie bezpieczeństwa. A jeśli nie musi mieć takiego dokumentu, konieczne są środki bezpieczeństwa w liczbie odpowiadającej liczbie osób na nim przebywających. Podstawowym środkiem jest kamizelka ratunkowa lub kapok. Zatem na kajaku, rowerze wodnym, pontonie, łodzi wędkarskiej lub motorówce (tej bez uprawnień) powinno być tyle kapoków, ile osób. – Osoba, która nie potrafi pływać, musi mieć w czasie przebywania na sprzęcie pływającym założony kapok. Odpowiedzialność za bezpieczeństwo na większych jednostkach pływających spoczywa na sterniku. Natomiast osoby pływające własnym lub wypożyczonym sprzętem typu motorówka, kajak lub rower wodny odpowiadają za siebie oraz za dzieci, które mają pod opieką. Jeśli w wyposażeniu wypożyczanego sprzętu nie ma kapoka, trzeba się o niego upomnieć. Za brak kapoków można zostać ukaranym mandatem od 20 do 500 zł – informuje młodszy aspirant Szymon Brzdąkiewicz z Wydziału Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.