Póki osiedlowa droga pokryta była śniegiem, jakoś dało się po niej jeździć. Było ślisko, ale równo. Gdy przyszła odwilż, okazało się, że pod śniegiem kryły się dziury. Na taką przeszkodę trafiła pani Krystyna wracająca z pracy do domu samochodem. Za naprawę zażądano 1400 zł, holowanie też kosztowało.
– Zapłaciłam, ale będę domagać się odszkodowania. Zadbałam o dokumentację, zadzwoniłam po policję. Policjanci spisali protokół, spacerujący z psem sąsiedzi obiecali świadczyć. – pisze czytelniczka, dodając że telefonem komórkowym zrobiła zdjęcia pokazujące uszkodzenia samochodu i widok ogólny okolicy, by nie było wątpliwości, gdzie wypadek miał miejsce. – Jakie kroki powinnam podjąć w następnej kolejności? – pyta.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.