Niemal każdy może zostać whistleblowerem

sygnalista
Unijna regulacja rozszerza katalog podmiotów o te, które pracują pod nadzorem i kierownictwem wykonawców, podwykonawców i dostawców. ShutterStock
29 maja 2018

Z końcem kwietnia ujrzał światło dzienne projekt unijnej dyrektywy o ochronie sygnalistów. Zasadniczym pytaniem, które się w związku z nim pojawia, jest zdefiniowanie, o kogo tak właściwie chodzi. Proponowanej ochronie ma podlegać podmiot zgłaszający lub ujawniający naruszenia prawa, o których dowiedział się w związku ze swoją pracą.


Unijny prawodawca precyzuje, iż może to dotyczyć zarówno aktualnych, jak i przeszłych działań. Bez znaczenia pozostaje sfera – sygnaliści mogą informować zarówno o nieprawidłowościach w biznesie, jak i sektorze publicznym. Co istotne, charakter związku z pracą nie wpływa na możliwość zaraportowania wątpliwych działań. Czy to chodzi o kontakty pomiędzy profesjonalistami w obrocie gospodarczym, czy procedowanie urzędu publicznego – nieprawidłowości mogą zostać zgłoszone do specjalnie wyznaczonych jednostek. Do ochrony sygnalisty niezbędne jest prawdopodobieństwo zastosowania przeciw niemu szykan z uwagi na dokonane zgłoszenie. Forma i charakter odwetu nie mają znaczenia: może to być np. groźba zwolnienia z pracy lub zaprzestania udzielania zamówień publicznych konkretnej firmie.

Pozostało 83% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.