Dziś Naczelny Sąd Administracyjny rozstrzygnie, czy prezydent ma prawo odmówić powołania sędziego. Sprawę na tory procedury administracyjnej skierowało trzech sędziów, których kandydatury zostały odrzucone przez Andrzeja Dudę w połowie zeszłego roku. Dzisiejsze orzeczenie będzie miało jednak znaczenie nie tylko dla samych zainteresowanych. NSA będzie bowiem badał niezwykle istotny problem ustrojowy.
– W sprawie prerogatyw prezydenckich ręce umywały do tej pory takie organy jak Trybunał Konstytucyjny czy wojewódzkie sądy administracyjne. Jeżeli tak samo postąpi dziś NSA, będzie to oznaczało, że prezydent jest jakimś superorganem, którego decyzje nie podlegają praktycznie żadnej kontroli. Wniosek z tego będzie taki, że głowa państwa może według własnego widzimisię decydować nie tylko o tym, kogo powoła na urząd sędziego, ale również o tym, kto zostanie generałem czy też premierem – podkreśla prof. Marek Chmaj, pełnomocnik niepowołanych sędziów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.