Ministerstwo Infrastruktury nie rozwiązało zamieszania związanego z rejestracją używanych samochodów, które zostały sprowadzone z Francji. Poinformowało jedynie administrację francuską o tym, że wydaje złe dokumenty.
Kupiłam we Francji samochód, który ma wgnieciony i zarysowany błotnik. To wystarczyło, żeby mieć wpisaną adnotację o zakazie poruszania się autem. W Polsce jednak samochód przeszedł badanie techniczne, a pojazdu i tak nie mogę zarejestrować - żali się jedna z czytelniczek Gazety Prawnej. Okazuje się jednak, że nawet drobne uszkodzenie karoserii powoduje we Francji wpisanie do karty eksportowej informacji o zakazie poruszania się pojazdem. Zdaniem części czytelników, taka adnotacja może się zdarzyć także w dokumencie dotyczącym samochodu bez żadnych uszkodzeń.
Osoby nabywający samochody we Francji otrzymują karty eksportowe, które często mają adnotację, że jazda pojazdem jest zabroniona. W Polsce auta takie bez problemów przechodzą jednak badania techniczne, a mimo to wydziały komunikacji odmawiają ich rejestracji z uwagi na wpis w karcie eksportowej o zakazie poruszania się autem po drogach.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.