Nie można biciem zmuszać do przyznania się do winy

dr Marcin Warchoł, wicedyrektor Instytutu Prawa Karnego na Uniwersytecie Warszawskim, uczestnik konsultacji nad projektem zmian przedstawionych przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Karnego
dr Marcin Warchoł, wicedyrektor Instytutu Prawa Karnego na Uniwersytecie Warszawskim, uczestnik konsultacji nad projektem zmian przedstawionych przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa KarnegoDGP / Wojtek Gorski
18 marca 2013

Państwo, które zdobyło dowód za pomocą czynu zabronionego i korzysta z niego, zasłaniając się obowiązkiem dojścia do prawdy materialnej, zachowuje się jak paser. Tak być nie powinno. Prawo musi być w tym zakresie jednoznaczne - twierdzi Marcin Warchoł, wicedyrektor Instytutu Prawa Karnego na Uniwersytecie Warszawskim, uczestnik konsultacji nad projektem zmian przedstawionych przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Karnego.

Zgodnie z proponowanym brzmieniem art. 168a kodeksu postępowania karnego niedopuszczalne będzie przeprowadzenie i wykorzystanie dowodu uzyskanego dla celów postępowania karnego za pomocą czynu zabronionego. W definicji nie zostało jednak określone, kto, kiedy i w jakiej formie ma decydować o tym, że dowód został nielegalnie uzyskany.

Decydować o tym będzie oczywiście sąd, a dla podjęcia tej decyzji nie będzie wymagane wcześniejsze wydanie wyroku skazującego. Dlaczego? Jeżeli spojrzymy na podstawę wznowienia postępowania karnego z art. 540 k.p.k., to zauważymy, że jest tam mowa o wznowieniu tzw. de criminis w związku z popełnieniem przestępstwa. Wyobraźmy sobie zatem sytuację, w której dana osoba nie przyznaje się do popełnienia przestępstwa i dla wymuszenia wyjaśnień jest bita przez funkcjonariuszy policji, nie wiedząc jednak, kto jest jej oprawcą, bo ma np. zawiązane oczy. T

o, że nie wie, kto ją bił, prowadzi do tego, że nie będzie można danej osoby pociągnąć do odpowiedzialności, gdyż do skazania potrzebny jest nie tylko czyn, ale i wykazanie winy. W tej sytuacji sąd nie mógłby zatem uznać, że doszło do przekroczenia uprawnień, i ukarać funkcjonariusza policji. A przecież oczywistym jest, że przyznanie się do winy złożone w wymuszonych wyjaśnieniach, jako pochodzące z czynu zabronionego, powinno być wyeliminowane z materiału dowodowego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.