Andrysiak: Czasami trzeba bronić i praw Trynkiewicza

Andrzej Andrysiak
Andrzej Andrysiak, zastępca redaktora naczelnego DGPDGP
11 lutego 2014

Wśród osobliwości prawniczych można znaleźć dość dziwaczną teorię, zakładającą racjonalność ustawodawcy. Z grubsza polega to na tym, że przyjmuje się założenie, że tworzący prawo jest racjonalny, a więc tworzone przez niego akty prawne także. Czyli oparte na logicznym rozumowaniu, naukowych metodach, dobrze zaplanowane.

Jak to wygląda w praktyce? Przykład z ostatnich dni – sprawa Trynkiewicza. Przypomnijmy: ćwierć wieku temu, w gorących czasach przełomu, racjonalny Sejm uchwalił amnestię, w ramach której wyroki kary śmierci zamienił na 25 lat więzienia. Po dwudziestu czterech latach media ujawniły, że mordercy czwórki dzieci i pedofilowi Mariuszowi Trynkiewiczowi wkrótce skończy się odsiadka, bo z racji tamtej amnestii zmniejszono mu karę. Racjonalny ustawodawca myślał, myślał i wymyślił, że uchwali specjalne prawo, które pozwoli trzymać w zamknięciu Trynkiewicza już po odbyciu przez niego kary. Prawo uchwalono, a gdy już weszło w życie i zastosowano je w praktyce, okazało się, że... nie zadziałało. Sąd na wczorajszym posiedzeniu nie uznał bowiem sprawy za oczywistą i nakazał przesłuchanie świadków, a tym samym odroczył rozstrzygnięcie. Co oznacza, że Trynkiewicz opuści więzienie.

Pozostało 60% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.