Czubkowska: CEPiK - festiwal burleski

Sylwia Czubkowska
Sylwia Czubkowska dziennikarka działu krajDGP / Marek Matusiak
24 czerwca 2013

Dwadzieścia sześć miesięcy temu zmieniłam adres zameldowania. Inna ulica, to samo miasto, ta sama dzielnica, a więc i urząd dzielnicy, w którym trzeba takie sprawy załatwiać. Wymieniłam dowód osobisty, wypełniłam zgłoszenie aktualizacyjne ZAP-3 dla urzędu skarbowego, by mógł mnie sprawnie odnaleźć. Zawiadomiłam o zmianie bank, firmę telekomunikacyjną, w której mam umowę na komórkę, ubezpieczyciela, pracodawcę i telewizję kablową. Uf... załatwione.

A jednak nie. Dwa lata po zmianie meldunku listem poleconym na mój stary i już nieaktualny adres przyszło zawiadomienie o wysokości podatku gruntowego, który mam zapłacić za mieszkanie, dla którego przeprowadzałam całą procedurę. Czyli przez dwa lata urzędnikom oddalonym od siebie może o 10 minut spaceru po korytarzach nie udało się zaktualizować mojego obecnego adresu.

Pozostało 69% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.