RPO wciąż pod ostrzałem prawicowych środowisk

Adam Bodnar
Bodnar w swoim piśmie tłumaczy, że jego zaangażowanie w sprawę odmowy realizacji zlecenia na rzecz fundacji LGBT wynikało ze spoczywającego na nim obowiązku wspierania równego traktowaniaAgencja Gazeta / Fot. Kornelia Głowacka-Wolf Agencja Gazeta
4 lipca 2017

Konserwatywne organizacje nie dają za wygraną w sprawie wniosku o odwołanie rzecznika praw obywatelskich za interwencję w sprawie łódzkiego drukarza, który odmówił wykonania banera reklamowego dla fundacji LGBT.

O rozważenie wniosku o usunięcie Adama Bodnara z funkcji RPO zwróciła się w ubiegłym tygodniu do marszałka Sejmu Fundacja Życie. Wniosek uzasadniła nie tylko jego kontrowersyjną wypowiedzią na temat udziału Polaków w Holokauście, lecz także „stronniczym zaangażowaniem na rzecz ideologii LGBT”. W odpowiedzi na petycję obrońców łódzkiego drukarza Adam Bodnar przekonuje, że selekcjonowania klientów na podstawie cech osobistych niemających wpływu na relacje handlowe nie można uzasadnić swobodą prowadzenia działalności gospodarczej ani wolnością sumienia. Zdaniem RPO odmowa wykonania zamówionej grafiki „stanowi przejaw niezgodnej z prawem dyskryminacji organizacji pozarządowej legalnie działającej na rzecz praw osób LGBT w dostępie do usług, poprzez skojarzenie, ze względu na orientację seksualną”. Jak podkreśla Bodnar, zakaz nierównego traktowania wyrażony w konstytucji jest bardzo szeroki: obejmuje jakiekolwiek przesłanki, a ponadto rozciąga się na wszystkie obszary życia politycznego, społecznego i gospodarczego.

Pozostało 66% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.