SN rozpatruje protesty wyborcze. Komitet Trzaskowskiego liczy, że nawet jeśli nie podważy wyniku, to napiętnuje stronniczość TVP czy zaangażowanie rządu w kampanię.
Do piątku do SN trafiło ponad 2 tys. protestów wyborczych, a w tym tygodniu mogą dojść kolejne. Na bieżąco są one segregowane, ale pierwsze z nich zaczęły już być rozpoznawane przez trzyosobowe składy sędziowskie. – Zdecydowana większość protestów spośród zarejestrowanych została wniesiona przez pojedynczych wyborców, jednak korzystali oni bardzo często ze wzorów znalezionych w internecie – wyjaśnia rzecznik sądu Aleksander Stępkowski. Najpierw poszczególnymi protestami zajmą się trzyosobowe składy sędziów z Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Po czym izba jako całość wyda uchwałę o ważności wyborów. Ma na to czas do 3 sierpnia.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.