Pytanie tylko, czy członkowie warszawskiej palestry są w stanie poświęcić swoje ciepłe posady w interesie całej adwokatury - pisze adw. Andrzej Nogal.
W sytuacji, gdy daną organizację dotyka drastyczny kryzys wizerunkowy, drogą do wyjścia z niego jest nowe otwarcie i wymiana liderów na takich, którzy w oczach opinii publicznej nie są związani z obciążającymi zdarzeniami.Taką metodę radzenia sobie z kryzysami wizerunkowymi wypracowały od dawien dawna partie polityczne. Adwokatura nie jest partią, niemniej jednak obraca się w sferze publicznej, jej znaczenie zależy od oceny opinii publicznej i nie ma przeszkód, aby oparła się na sprawdzonych wzorach. Pytanie jednak, czy stołeczni działacze adwokaccy są w stanie poświęcić swoje ciepłe posady w interesie całej adwokatury?
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.