Po przekroczeniu 24 punktów karnych funkcjonariusz odbiera dokument, a włodarz wysyła kierowcę na egzamin. Uprawnienie musi mu jednak zwrócić, bo nie ma podstawy do wydania decyzji o jego zatrzymaniu.
Sytuacja jest z gatunku absurdalnych. Art. 135 ustawy prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 1137) nakazuje policjantowi zatrzymanie prawa jazdy w przypadku stwierdzenia, że kierujący przekroczył liczbę 24 punktów karnych. Dokument trafia potem do starosty, który z kolei kieruje taką osobę na egzamin sprawdzający. W przepisach jest jednak luka. Starosta ma co prawda kompetencję do skierowania na egzamin, a nawet do cofnięcia uprawnień, gdy kierowca go nie zda. Nie ma jednak podstawy prawnej do zatrzymania prawa jazdy. To oznacza, że odebrany wcześniej przez policję dokument musi zwrócić kierowcy.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.