Z niezależnością prokuratury jak z UFO: wszyscy mówią, nikt jej nie widział? Jak będzie za Ziobry?

Andrzej Seremet /fot. Wojtek Górski
Andrzej Seremet. Fot. Wojtek Górski DGP / Wojtek Gorski
22 listopada 2015

Po chwilowej separacji prokuraturę za rządów PiS znów czeka małżeństwo z rozsądku z Ministerstwem Sprawiedliwości. Andrzej Seremet przejdzie do historii jako pierwszy i ostatni prokurator generalny.

Prokuratura stanie się z powrotem częścią rządu. Na jej czele stanie polityk: minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Reforma z 2010 r. wprowadzona z wielką pompą przez PO i PSL zostanie przekreślona. Jedni drą szaty. Wieszczą koniec niezależności, ręczne sterowanie i polityczne śledztwa. Inni przekonują, że kuracja, którą pięć lat temu zafundowano prokuraturze, nie tylko nie uleczyła pacjenta, ale też prawie go zabiła. Bo prokuratura stała się słaba oraz wewnętrznie podzielona. A z jej niezależnością było jak z UFO – wszyscy o niej mówili, lecz nikt jej nie widział.

Pozostało 95% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.