Autopromocja

CBA nie musi ujawniać, czy monitoruje komputery

16 lutego 2015

Ze względu na stałe zagrożenie atakami cyberprzestępców Centralne Biuro Antykorupcyjne ma prawo odmówić odpowiedzi na pytanie, czy w swojej pracy posługuje się oprogramowaniem do inwigilowania komputerów i telefonów , pozyskiwania z nich danych oraz śledzenia korespondencji, nawet gdy urządzenia nie są podłączone do internetu.

Chodzi o Remote Control System, wyrafinowany program, który, jak podają jego producenci, nie pozostawia żadnych śladów, a co za tym idzie nie można powiązać jego wykorzystywania z żadnym rządem. RCS umożliwia kopiowanie danych z dysku twardego monitorowanego komputera, przechwytywanie zakodowanej korespondencji internetowej, nagrywanie rozmów prowadzonych na Skypie i zapisywanie haseł wrzucanych do wyszukiwarki Google. Program posiada także funkcję pozwalającą na włączenie kamerki internetowej i mikrofonu w "zainfekowanym" komputerze.

Po tym jak Fundacja Helsińska zwróciła się w ubiegłym roku do służb z pytaniem, czy korzystają z RCS, ABW odpowiedziała, że go nie stosuje. Z kolei CBA odmówiło udostępnienia takiej informacji, twierdząc, że jest ona niejawna i stanowi "inną tajemnicę prawnie chronioną" na gruncie ustawy o CBA.

stanowi „inną tajemnicę prawnie chronioną” na gruncie ustawy o CBA. - See more at: http://www.hfhr.pl/sad-oddalil-skarge-hfpc-dot-udostepnienia-informacji-o-programie-umozliwiajacym-monitorowanie-komputerow/#sthash.lAC4XfpI.dpuf

W efekcie HFPC złożyła skargę do warszawskiego WSA. Sąd przyznał jednak rację służbom, tłumacząc, że ze względu na stałe zagrożenie cyberprzestępczością CBA ma prawa odmówić ujawnienia, czy stosuje oprogramowanie RCS.

HFPC
Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Prawnik.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.