Znowu jedna władza weszła w buty innej. Sądy uznały, że parlament nie miał prawa przyjąć takiej ustawy, jaką przyjął

pieniądze
Uchwała Sądu Najwyższego doprowadzi do tego, że ustawa reklamacyjna formalnie będzie istniała, ale w rzeczywistości przedsiębiorcy nie będą się do niej stosowali. Mówiąc wprost: sędziowie wybili zęby ustawie wbrew woli ustawodawcy. A nie taka powinna być ich rola. ShutterStock
19 czerwca 2018

Sędziowie zinterpretowali przepis ustawy reklamacyjnej wyraźnie wbrew woli ustawodawcy. Sąd Najwyższy uznał, że wie lepiej, jakie prawa powinien mieć konsument, a jakie instytucje finansowe

Ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza. Każda w innym ręku. Podział władz, polegający na tym, że jeden organ nie może wszystkiego, jest gwarantem praworządności. Oczywiście pod warunkiem, że jest realizowany w praktyce, a nie jedynie zapisany w pokrytej kurzem ustawie.

Pozostało 97% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png