Autopromocja

Łukasz Sobiech: Geodeci kontra samorządy

Łukasz Sobiech
Łukasz SobiechDGP
18 lutego 2011

Rola samorządów trudna jest dzisiaj do przecenienia. To one odpowiadają za wiele sprawy bez których trudno byłoby sobie wyobrazić normalne funkcjonowanie.

Oczywiście tak jak w każdym przypadku, gospodarzom terenu można zarzucić, że zadania realizowane przez gminy mogłyby być wykonywane lepiej i szybciej. Ale jak głosi stare porzekadło, nie myli się tylko ten, kto nic nie robi. A samorząd robi, i to dużo. Szybki przegląd zadań, które musi zrealizować każda lokalna ojczyzna, może ludzi niezorientowanych przyprawić o zawrót głowy. Na dodatek, gdyby tego było mało, ustawodawca zatroszczył się, żeby lokalni urzędnicy w wolnym czasie zbytnio się nie nudzili. Nałożył więc na nich obowiązek wykonywania tzw. zadań zleconych z zakresu administracji rządowej. Jednocześnie obiecały przy tym, że zadania te sfinansuje. A jak jest z obietnicami, łatwo się domyślić. Nie każdy ich dotrzymuje.

Takie skróty, a szczególnie gdy chodzi o pieniądze, nie zawsze wychodzą na dobre. Dla zobrazowania tej sytuacji najlepiej posłuży przykład wykonywania przez powiaty zadań zleconych z zakresu geodezji i kartografii. Czyli upraszczając, z zakresu prowadzenia map, bez których nie będzie możliwe wykonanie podstawowych robót budowlanych, nie mówiąc już o inwestycjach infrastrukturalnych. Warto podkreślić, że w kraju są powiaty, które przez ostatnie lata na to właśnie zadanie otrzymywały dotację z budżetu państwa na poziomie tylko kilkudziesięciu tysięcy złotych. Same zaś z własnych środków do zapewnienia sprawności systemu i przechodzenia z map papierowych na cyfrowe wydawały kwoty kilkukrotnie wyższe.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.