Mimo że system centralny, do którego podłączone są wszystkie gminy, działa niemal od roku, nie znaczy to, iż sprawy można załatwić szybko. Nawet 4 miesiące czeka się na odpis aktu urodzenia w Warszawie.
Najgorzej jest w dużych urzędach stanu cywilnego - pojawia się tam najwięcej petentów korzystających z możliwości odmiejscowienia procedur. A to powoduje zatory, bo jeśli dokument nie znajduje się w miejscowym archiwum, trzeba go sprowadzić z innego urzędu. W nim sytuacja również nie jest łatwa. W Warszawie do dziś na niektóre odpisy, np. aktów urodzenia, trzeba czekać nie ustawowych 7 lub 10 dni (w przypadku aktów, które trzeba sprowadzić z innego urzędu), lecz po 3-4 miesiące.
- - przyznaje Marzena Stempień, zastępca kierownika USC w Warszawie. Dodaje, że to niejedyne komplikacje, na jakie są narażeni petenci. ZUS nie honoruje odpisów aktów wydanych do 31 sierpnia 2015 r. [wtedy skończył się okres przejściowy w USC i odpisy zaczęto wydawać na nowych drukach - red.]. - - opowiada Marzena Stempień.
Problemy mają też urzędnicy z Krakowa. - – przekonuje Edmund Olczak, dyrektor USC w Krakowie.
Nieciekawie sytuacja wygląda też w Łodzi. - - przyznaje Grzegorz Gawlik z Urzędu Miasta w Łodzi.
We Wrocławiu na odpis aktu trzeba dziś czekać 14 dni roboczych. A to i tak dotyczy tylko aktów, które urząd ma na miejscu. Gorzej, jeśli akt trzeba skądś sprowadzić - wtedy termin zależy od sprawności działania urzędników z innej części Polski.
Pustki w bazie
Kierownicy USC są zgodni - główną przyczyną komplikacji jest pusta Baza Usług Stanu Cywilnego (BUSC) w ramach Systemu Rejestrów Państwowych. Każdy urząd musi teraz ręcznie przenieść akty ze swoich archiwów i własnych systemów informatycznych do BUSC, zanim wyda odpis obywatelowi. - - mówi Małgorzata Stygar, zastępca kierownika USC we Wrocławiu.
Urzędnicy z Gdańska dodają, że zapełnianie nowej centralnej bazy aktami stanu cywilnego jest żmudnym procesem. - - mówi Dariusz Wołodźko z gdańskiego magistratu.
Rozwiązaniem problemu byłoby masowe przeniesienie danych z baz gminnych do BUSC. Do tej pory jednak tak się nie stało, m.in. dlatego, że rządowi nie udało się pozyskać na ten cel funduszy europejskich z Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa. - mówi Małgorzata Stygar z wrocławskiego USC.
Leszek Jaworski prawnik specjalizujący się w prawie administracyjnym
Tomasz Żółciak dziennikarz DGP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu