Brak podwyżek w 2012 roku to niejedyne rozczarowanie, z jakim będą musieli pogodzić się sędziowie i prokuratorzy. Rządowe reformy mogą mieć dla nich znacznie bardziej dotkliwe skutki – premier chce im odebrać prawo do przechodzenia w stan spoczynku. Zainteresowani jednak zapowiadają, że nie oddadzą swoich uprawnień bez walki.
W połowie przyszłego roku rząd zgłosi propozycje zmian dotyczących „specyficznych uprawnień wynikających ze stanu spoczynku prokuratorów i sędziów” – te słowa premier Donald Tusk wypowiedział 18 listopada podczas swojego expose. Na reakcję ze strony zainteresowanych grup nie trzeba było długo czekać. Już 21 listopada Stowarzyszenie Sędziów Polskich skrytykowało w uchwale zapowiedzi premiera. Wskazało w niej m.in., że stan spoczynku to jedna z gwarancji prawidłowego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości.
Członkowie stowarzyszenia przypominają też, że podstawowym celem tej regulacji nie jest ochrona indywidualnych interesów osoby piastującej stanowisko sędziego, ale zapewnienie prawidłowego funkcjonowania władzy sądowniczej w interesie ogółu. W uchwale zapowiedziano również, że jeżeli rząd zrealizuje swoje zapowiedzi, „sędziowie zmuszeni będą do podjęcia wszelkich działań protestacyjnych mieszczących się w granicach prawa, aby uchronić wymiar sprawiedliwości przed jego dalszym osłabieniem”. I dodają, że władza wykonawcza po raz kolejny pokazuje, że konstytucyjna zasada trójpodziału władzy nie ma dla niej znaczenia. Dla doraźnych celów politycznych zapowiada podjęcie działań legislacyjnych, zmierzających do ograniczenia niezawisłości sędziowskiej.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.